Użytkownicy przeglądarek ponownie zagrożeni

Luki w bezpieczeństwie przeglądarek Internet Explorer i Safari znów stanowią zagrożenie wśród internautów. Dziury pozostawały nieusunięte nawet pomimo faktu, że czołowi producenci byli świadomi ich istnienia przez miesiące, jeśli nie lata.

Internet Explorer, Firefox, Chrome i Safari – wszystkie one podatne są na ataki webmasterów
Internet Explorer, Firefox, Chrome i Safari – wszystkie one podatne są na ataki ...

Niespełna dwa miesiące temu głośno było o cyberprzestępcach, którzy w celu wyłudzania danych

wykorzystują tzw. tabnabbing, czyli zmianę wyglądu kart w przeglądarkach internetowych. Okazuje się jednak, że przeglądarki mają znacznie więcej słabości. Internet Explorer, Firefox, Chrome i Safari – wszystkie one podatne są na ataki webmasterów, potajemnie zbierających prywatne hasła i loginy internautów, którzy odwiedzają ich strony. Mowa o takich danych jak: imiona i nazwiska, adresy email, lokacja, jak i zachowane w przeglądarkach hasła. Z całej czwórki najbardziej podatne na atak są Internet Explorer i Safari.

Wiadomość ujawnił Jeremiah Grossman, CTO firmy White Hat Security. Grossman zamierza rozwinąć ten wątek na zbliżającej się konferencji „Black Hat Security” w Las Vegas. Jak sam mówi, jest to sprawa dużej wagi, jako że dotyczy czterech najczęściej używanych w świecie przeglądarek. Wady pozostawały nieusunięte nawet pomimo faktu, że czołowi producenci byli świadomi ich istnienia przez miesiące, jeśli nie lata. - Ujawnienie przez Grossmana luki w przeglądarkach przypomina sytuację, jaka miała miejsce w połowie czerwca 2010 roku, kiedy pracownik Google, Tavis Ormandy, ujawnił lukę w systemie Windows – mówi Łukasz Nowatkowski z G Data Software, producenta programów antywirusowych. W obu wypadkach powiadomiono odpowiednie firmy, lecz nie podjęły one niezbędnych działań zaradczych. Zarówno Tavis, jak i Grossman postanowili sami nagłośnić sprawę w nadziei na zmianę stanowiska firm. Z jednej strony jest to działanie kontrowersyjne, gdyż daje cyberprzestępcom wiedzę potrzebną im do przeprowadzania ataków, przynajmniej do czasu załatania dziur przez producentów oprogramowania. Z drugiej strony można ich zrozumieć, ponieważ tylko tak mogą sprawić, by duże firmy w końcu podniosły bezpieczeństwo swoich produktów.

Atak następuje bez wiedzy internauty Aby doszło do ataku, Internauta musi odwiedzić witrynę, która wykorzystuje lukę przeglądarek. Kiedy to nastąpi, użytkownik prawdopodobnie w ogóle nie zauważy, że dzieje się coś nieprawidłowego. Atak wykorzystuje funkcję

przeglądarek odpowiedzialną za automatyczne uzupełnianie pól formularza, gdzie zwykle wpisujemy dane do logowania.

Specjalnie zaprojektowany skrypt Java wyprowadza nasze dane z przeglądarki, po czym sam zamiast użytkownika automatycznie wpisuje je do obecnego na stronie formularza na logowanie: imię, nazwisko, adres e-mail, itp. Poza samym wejściem na witrynę, ze strony internauty nie jest wymagana żadna inna interakcja. Co więcej, poprzez zmianę ustawień strony, jej administrator może sprawić, że formularz oraz wpisywane do niego informacje

stają się niewidzialne dla oka użytkownika, co czyni atak jeszcze trudniejszym do wykrycia.

Grossman bije na alarm, Apple milczy Grossman powiadomił Apple o swoim odkryciu już 17 czerwca. Jak dotąd nie doczekał się żadnej odpowiedzi. - Jeśli Apple podjęłoby działania w celu usunięcia zagrożenia, to nie musiałbym mówić dzisiaj o tej sprawie publicznie – komentuje Jeremiah Grossman.

Uwaga na groźne ikony!

Microsoft poinformował o usterce w systemach Windows, który może doprowadzić do zainfekowania naszego komputera. Problem tkwi w obsłudze plików skrótu (LNK).

Microsoft Windows 7 Professional 64-bit
Microsoft Windows 7 Professional 64-bit

Gigant z Redmond poinformował o luce w bezpieczeństwie systemów

Windows. System ten posiada usterkę w obsłudze skryptów, przez co włamywacz może przejąć kontrolę nad komputerem użytkownika. Wystarczy, że skrót będzie opatrzony odpowiednio spreparowaną ikoną. System, generując jej podgląd, zainstaluje zarazem rootkita. Złośliwe oprogramowanie
może zostać nawet zainstalowane gdy, niczego nieświadomi, przeglądamy zawartość pendrive’a, na którym znajduje się zainfekowany plik.

Microsoft już pracuje nad poprawką do systemu.

Tagi: luki bezpieczeństwa, malware, microsoft, microsoft windows

Dodatek do Firefoksa, który wysyła w świat twoje loginy i hasła

Zestaw dodatków Web Application Security Penetration Testing, która ułatwia wynajdywanie luk bezpieczeństwa w aplikacjach webowych, sam ma lukę bezpieczeństwa. A konkretniej backdoora.

Złośliwe oprogramowanie może się trafić nawet w najpewniejszym źródle
Złośliwe oprogramowanie może się trafić nawet w najpewniejszym źródle

Jak mawiają, najciemniej jest pod latarnią. Dzięki Web Application Security Penetration Testing sprawdzisz, czy twoja aplikacja

webowa nie posiada typowych usterek związanych z bezpieczeństwem a także, za pomocą
twojego Firefoksa, prześlesz swoje loginy i hasła do zdalnego serwera.

Wszystko przez Mozilla Sniffer, który przechwytuje dane

przesyłane do stron internetowych i, niestety, posyła je również dalej. Sniffer instaluje się do rozszerzenia Tamper Data, przez co pobieżna analiza mogła wykazać, że to właśnie to rozszerzenie, a nie backdoor, wysyła w świat poufne dane.

Mozilla już usunęła rozszerzenie ze swojego katalogu i rozpoczęła jego zdalne wyłączanie na komputerach, które go zainstalowały.